12-25-2005, 10:13 AM
No już mogę się wypowiedzieć nt nowego Kultu
Bardzo udany album. Mocarny początek("Kasta pianistów", "pot i kreff"), park 23 jakoś mi nie przypadł jeszcze do gustu, "Kocham Cię..." to fajny, sympatyczny utwór, melodia szybko włazi do łba, Kazelota wszyscy od dawna znają, też dobry kawałek, a jęztyk hiszpański wypada w nim nieźle. Kolejne utwory trzymają dobry, kultowy poziom, choć szczerze mówiąc, takie "lepszych dni nie będzie już" na koncercie wypadło 1000 razy ostrzej. "Cham" - mój ulubiony utwór. Tylko że... w osttrzejszych momentach mam wrażenie jakbym słuchał Armii
Ostatnie 3 wałki ciut słabssze, ale posłuchać można. "Ostateczny krach..." to to nie jest, ale "Salon" zostawia daleko w tyle.

Bardzo udany album. Mocarny początek("Kasta pianistów", "pot i kreff"), park 23 jakoś mi nie przypadł jeszcze do gustu, "Kocham Cię..." to fajny, sympatyczny utwór, melodia szybko włazi do łba, Kazelota wszyscy od dawna znają, też dobry kawałek, a jęztyk hiszpański wypada w nim nieźle. Kolejne utwory trzymają dobry, kultowy poziom, choć szczerze mówiąc, takie "lepszych dni nie będzie już" na koncercie wypadło 1000 razy ostrzej. "Cham" - mój ulubiony utwór. Tylko że... w osttrzejszych momentach mam wrażenie jakbym słuchał Armii
Ostatnie 3 wałki ciut słabssze, ale posłuchać można. "Ostateczny krach..." to to nie jest, ale "Salon" zostawia daleko w tyle.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

