12-04-2005, 09:00 AM
Miriam napisał(a):Natomiast płyty z Ozzym są ponadczasowe. I na tym polega różnica.
No nie wiem... Jasne pierwsze dwie na pewno, ale weźmy taki Sabotage czy Technical ecstasy - nie bronią się dziś najlepiej(co nie znaczy że są złe). Natomiast z uporem maniaka będe powtarzał - najcięższą, najbardziej niedocenianą i tak samo dobrą jak Paranoid i debiut płytą Sabbathów jest BORN AGAIN.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

