01-20-2008, 02:52 PM
Walka całkiem spoko. Kilka dobrych akcji w wykonaniu obu zawodników. Miałem nadzieję że Andrzej zakończy ją przed czasem ale lepiej na punkty niż wcale. Wkurwiało mnie tylko to ciągłe przywieranie Molla i zginanie się w pół, niewiele brakowało a sam by się wyjebał. No i ta pizdotwórcza bomba, ale spokojnie, Andrzej ustał i nadal starał się być w ofensywie pomimo jednego sprawnego oka. Od Molla oczekiwałem czegoś więcej niż napierdalanie na ślepo i wpieprzanie się glową. Zobaczymy co będzie w kolejnym starciu Gołoty.

