11-29-2005, 07:56 PM
W całej tej poznańskiej aferze najbardziej zdziwiła mnie radykalność i zapał z jaką do pracy przystąpiły wszelkiej maści słuzby porządkowe. Nie rozumiem też sensu organizowania takich imprez - przecież ich pierwotny cel, jakim niewątplwie było zwrócenie uwagi na ten problem, już dawno został osiągnięty - trąbią o tym we wszystkich dziennikach, portalach interentowych itp. Ponadto wydaje mi się, że organizatorzy takich marszy/parad mają w sobie nutkę masochizmu - wiedzą przecież, że spotkają się z nieprzychylną reakcją innych ; obojętnie od formy i przebiegu całej akcji wystarczą takie słowa jak "równość" ; "parada" i większośc z nas ma jednoznaczne skojarzenia...

