11-24-2005, 09:20 PM
aha, zapomniałem tylko dodać, że - przynajmniej na żywo - te kawałki(no, nie wszystkie) wypadły potwornie jak na Kult ciężko, zalatują nieco Armią(co aż tak nie powinno dziwić - Banan), ale momentami nawet Rammsteinem, ale mówie - to dotyczy wersji "live"
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

