10-31-2005, 01:41 PM
Acrid napisał(a):Łokej, troche juz po premierze, mial ktos okazje sluchac? Z tego co sie orientuje, to takie naciagane 5/10, ogolnie bez polotu.
Nie żadne 5/10, a najlepsza płyta KATa od czasów Bastarda.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

