10-22-2005, 09:16 AM
Ja bardzo lubie IM, mam wszystkie płyty, byłem na koncercie. Nawet mam koszulkę :] Ale śmieszą, a w końcu denerwują mnie opinię typu "Iron maiden jest najlepszy!" z ust gości którzy nawet nie słyszeli JP czy Saxon. Bo faktycznie, te wszystkie hamerfalle i inne łityn temptejszyn, które tacy osobnicy znaja, przy IM są niczym.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

