10-17-2005, 06:18 PM
Kamil napisał(a):statekx napisał(a):Kamil napisał(a):po pierwsze- ich kawalki nie polegaja tylko na graniu szybkiej muzy,ekhm a ty ze Slayera to slyszales tylko Reign in Blood i Show No Mercy? do wyboru do koloru, sa szybsze i wolniejsze kawalki.
Kamil napisał(a):po drugie: maja lepszego wokaliste,
Chuck lepszy glos od Aray'i?hock:
Kamil napisał(a):po trzecie zawsze mieli swietna gitare prowadzacą,A w Slayer'ze to na mandolinie pykaja?Kamil napisał(a):po czwarte, wg mnie, maja fajniejszy klimat
wg.ciebie-spoko.
chodzi o klimat, nie trze zajebac miedzy oczy takim, czy innym riffem, to raz, dwa ze Chuck jest lepszym wokalistą- potrafi zaspiewac bardzo melodyjnie(So Many Lies), potrafi zaśpiewać bardzo delikatnie(Trial of Tears, czy The Ballad), śpiewa bardzo agresywnie (Low) i no i growl, czy jak to sie tam pisze, tez niezle mu wychodzi (Demonic)., a co do wioslarzy... to z calym szacunkiem, ale ani king, ani haneman nie dorownuja takiemu skolnickowi, uwazanego de facto za czolowke.
i nie bede tu bluzgał na Slayera- wspaniała muza, wielkie dokonania, ogromny szacunek, ale najzwyczajniej w swiecie wole Testament
ehh moze Araya jak niewiasta to nie spiewa, ale wydrzec sie tak jak on to nikt nie potrafi. Mi to odpowiada, nie potrzebuje do thrashu barda jako wokalisty. Nie stawiajac Kerry Kinga w czolowce w tej chwili osmieszyles sie.
Tak jak ty mowie z ogromna powaga:
Testament jest wielki, ale SLAYER jest BOGIEM.
m a s t e r s o f m e t a l, a g e n t s o f s t e e l !


hock:
, a co do wioslarzy... to z calym szacunkiem, ale ani king, ani haneman nie dorownuja takiemu skolnickowi, uwazanego de facto za czolowke.