10-11-2005, 03:46 PM
Patyk napisał(a):powielacie zdanie kilkuset innych ortodoksow ktorzy wala konia przy kazdej plycie Slayera, niezauwazajac przy tym ze kilka ich plyt to gowno.Zapusc sobie chlopie "Reign in Blood" a potem wspominany album?Czujesz roznice?To zamknij morde i sie pocaluj w dupe.Pozdrawiam.Reign In Blood sluchalem zanim ty sie na swiecie pojawiles,i bez dwoch zdan to album nr1 Slayera.Co nie zmienia faktu ze SOH to album nr 2 ale do tego aby zrozumiec tą muzykę trzeba troche dojrzec.W sumie kolega Nevermore podsumował ten album tak,ze ja niewiele moge do tego dodać.

