10-10-2005, 08:22 PM
fetus napisał(a):Od "Damned in Black" to nie jest BM.Elvis napisał(a):ta Immortal da się lubić - prosto szczerze, czytelinie zawsze dobrze - brak słabych pozycji i pure BMfetus napisał(a):aXe Rose napisał(a):Burzum był zawsze nieco gorszy od Mayhem, nie ma co się oszukiwać.IMMORTAL kładzie ich na deski
Ba! Nie lubię ani Mayhem, ani tym bardziej Burzum, ale Immortal - jak najbardziej.
Powyzsza plytka to kalka Morbid Angel(zreszta Abbath przyznawal sie w wywiadach ze inspiruje go ta kapela), pozniejsze plytki to kontuowanie stylu obranego na "Damned..", mi jednak jak najbardziej pasuje takie black/deathowe grzansko, wystarczy sobie zapuscic ich ostatnia plytke, piekne.
Natomiast w kwestii Burzum & Mayhem, to wole Burzum, Mayhem oprocz "De mysteriis dom Sathanas" i miliona przeroznych bootlegow wydal gowno typu "Chimera", czy "Grand declaration of War", natomiast Burzum nie ma slabych pozycji("Daudi Baldrs" mimo ze to zwykle midi to jednak ma w sobie ten klimat ktory panuje na pozostalych plytkach).
Poza tym porownywanie obu kapel to lipa, mimo ze obie graja BM to jednak sposob jego grania jest bardzo odmienny.

