10-09-2005, 05:27 PM
Cytat:Wtedy to już byłby kurde_mol_gigant, który zjadałby i Zeppelinów, i PurpliNie moze byc drugiego takiego zespolu , to Zeppelini wszystkich "zjadaja"
Co do Floydow to z opoznieniem pasujacym do mnie , przesluchalem ich wystep na tym festiwalu (chyba Live 8 czy cos takiego) i powiem ze bardzo fajnie im to wyszlo . Slychac bylo prawdziwa historie na scenie . Ale to bylo naglosnione przez media . Kiedy Page & Plant wydawali DOSKONALE "No Quarter" to tak duzo o tym nie mowiono , mimo ze plyta jest naprawde swietna i tez kasa z jej sprzedazy byla przeznaczona na jakies cele (swoja droga Page zostal wyrozniony przez "Queen Elizabeth" za swa dzialanasc charytatywna ) .
Cytat:Ja za to nigdy nie oczekiwałem od PF jakiegoś mocniejszego uderzenia.Zle mnie zrozumieliscie , nie chodzilo mi o to ze jezeli w jakiejs muzyce nie ma nawalania to jest automatycznie dla mnie slaba . Chodzilo o to ze dla mnie ta muzyka stala sie monotonna i zwyczajnie nudna . (oczywiscie dla mnie )
Moja ulubiona plyta Floydow na zawsze jednak pozostanie "Wish You Were Here" . Znajduja sie tam moje ulubione ich piosenki i dwa giganty w postaci "Shine On You Crazy .... " .
Co do samych zespolow to np. wokal Planta i Gilmoura/Watersa . Glos tego pierwszego mi bardziej pasuje , taki dziki i nieokielznany , Ci drudzy za to maja spokojny upojny glos przy ktorym czasem mozna zasnac , co nie zmienia faktu ze byli oni bardzo dobrymi wokalistami .
Co do porownywania Page'a i Gilmoura to jest to calkowicie bez sensu . Dla mnie to dwaj giganci gitarowi i to byloby tzw. "Crash Of The Titans" . Mimo to uwazam Page'a (glownie dlatego ze wole Led Zeppelin) za "lepszego" gitarzyste poniewaz wprowadzil pare roznych nowych technik (jak np technika grania smyczkiem na gitarze , co w "Dazed And Confused" dawalo wspanialy efekt . ) Nie zmienia to faktu ze traktuje ich bardzo rowno .
Perkusisci to Mason i Bonham . Zawsze wydawalo mi sie ze Bonham byl swietnym perkusista i chyba naprawde nim byl . Skoro nawet taki fan PF jak Franek stwierdzil ze Mason nie byl zadnym genialnym perkusista to moge wysunac tutaj teze ze Bonham byl lepszy :]
Reszty skladu PF zabardzo nie znam wiec nie mam co dalej porownywac . Ale jak widac oba zespoly to naprawde wielcy muzycy . Tworzyli cos niepowtarzalnego i na zawsze wpisali sie w historie rocka .

