10-09-2005, 12:32 PM
Do niezwykłego spotkania doszło podczas niedawnych Dni Pruszkowa. Violetta Villas oczekiwała w garderobie na swój występ i chciała być w tym czasie sama. "Ale kiedy dowiedziała się, że przyjechał nasz zespół, postanowiła zaprosić mnie do siebie" - relacjonuje Andrzej Nowak, gitarzysta TSA. Rozmawiali o wspólnych pasjach, zwierzętach i przede wszystkim o muzyce i wpadli na pomysł wspólnego grania. "To na razie plan, ale artystka i nasi menedżerowie są zachwyceni, a dla mnie to zaszczyt grać i śpiewać z królową polskiej estrady" - przyznaje Nowak. Po koncercie doszło do niecodziennej próby. Podobno test wypadł pozytywnie dla obu stron.
Violetta Villas to artystka niemal już legendarna. Dla jednych gwiazda, dla innych symbol kiczu. Bez wątpienia jest wokalistką operującą niespotykaną skalą głosu i osobą o niezwykłej życiowej determinacji. Obecnie funkcjonuje praktycznie poza krajowym show-biznesem, choć ten od czasu do czasu sobie o niej przypomina. Na przykład w 1996 r. zaśpiewała na płycie Kultu z Kazikiem Staszewskim. Utwór "Kochaj mnie, a będę twoją" stał się przebojem.
Buehehe, ladna beka ;) Czytalem to juz wczoraj i wciaz nie moge uwierzyc ;D
Violetta Villas to artystka niemal już legendarna. Dla jednych gwiazda, dla innych symbol kiczu. Bez wątpienia jest wokalistką operującą niespotykaną skalą głosu i osobą o niezwykłej życiowej determinacji. Obecnie funkcjonuje praktycznie poza krajowym show-biznesem, choć ten od czasu do czasu sobie o niej przypomina. Na przykład w 1996 r. zaśpiewała na płycie Kultu z Kazikiem Staszewskim. Utwór "Kochaj mnie, a będę twoją" stał się przebojem.
Buehehe, ladna beka ;) Czytalem to juz wczoraj i wciaz nie moge uwierzyc ;D

