10-08-2005, 07:36 AM
A idź z tym... "zbawcy" polskeigo rocka, są tak "niezalowi" że aż się rzygać chce. Jeśli to ma być młoda, mabitna muzyka to ja wysiadam. I jeszcze palant Dejnarowicz na wokalu, który wyje jakby go pobili. Na łudstoku dali dupy, więc sądze że na żywo też są cieniutcy.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

