10-07-2005, 08:11 PM
Vomitor napisał(a):KelThuz napisał(a):poza tym ludzie nieuczciwi i nie dotrzymujacy umów zostaliby w wolnym rynku wykluczeni ekonomicznie i odpadliby w przedbiegach
bzdura, spekulanci w takim systemia mają największe szanse na powodzenie swej działalności.
spekulanci nie istnieją w systemie gdzie nie istnieje państwo, lub jego ingerencja w gospodarkę jest wykluczona. Zapraszam do nauki podstaw ekonomii wolnorynkowej - albo spierdalaj
Cytat:Dobra poczytałeś se synek
mógłbym być twoim ojcem, chłopczyku
Cytat: Woltera, Rousseau czy Adama Smitha,
przede wszystkim to czytałem von Misesa, Rothbarda, Bohm-Bawerka, Mengera, von Hayeka i Bryanta, ale posługuję się empiryzmem historycznym i doskonale widzę jak funkcjonowało wolnorynkowe społeczeństwo w XIX w. w USA, gdzie nie było podatku dochodowego, banku centralnego i żadnych zapomóg, zasiłków i regulacji rynku przez państwo, a własność była tylko prywatna, w tym parków, służby zdrowia, nawet kolei. I to wszystko działało doskonale, nie tworzyły się chore monopole, bo państwo nie ingerowało w gospodarkę. To wszystko zakończyło się wtedy , gdy oddzielenie polityki i ekonomii przestało funkcjonować wskutek nacisków żydowskich bankierów (Rothschildów i Morganów), mających chrapkę na kontrolę pieniądza w kraju - czego uwieńczeniem był Federal Reserve Act z 1913 r.
Cytat:fajnie teraz należałoby się zapoznać się z tym jak to wyglądało w praktyce. W tym celu polecam Pierre'a Gaxotte'a "Rewolucja francuska", bo jesteś podobnie nawinym frajerem jak jej twórcy.
w zasadzie spierdalaj, rewolucja francuska była zrywem lewactwa przeciwko Ładowi Naturalnemu, i powinna zostać zaorana. Nadal żyjemy w trupim świetle jej ognia.
NIECH ŻYJE KONTRREWOLUCJA!!!

