08-27-2004, 10:37 PM
Wracając do tematu...
Swoją muzyke którą słucham cenie m.in. za to że jest ona nieznana. Tzn. Lubie słuchać zespołów których niekt ze znajomych, czy kuzynów - nie zna lub nie słucha.
Słucham np. Kinga Diamonda - i nikt ze znajmoych nie słuchałtego lub - raz kiedyś jakis utwór i mu sie nie spodobał. To jest dla mnie piękne że Jego teledyski nie lecą w telewizji przez co nie znają go "mali pozerzy". Z drugiej storny - nie widze teledysków mojego ulubionego wykonawcy - no ale on sam, mówi że teledysków nie może nakręcić bo wydają jego muzyke 2 różne wydawnictwa ( w Europie inne i w Amerryce inne).
I jeszcze coś... gdy powiem np." kumplowi" - hiphopowcowi że słucham Kinga Diamonda to on nie skrytykuje bo nie zna, ale gdybym powiedział np. Metallice to co innego...
PS. Jako przykład podałem akurat Kinga Diamonda, ale przecież słucham też inne zespoły
Swoją muzyke którą słucham cenie m.in. za to że jest ona nieznana. Tzn. Lubie słuchać zespołów których niekt ze znajomych, czy kuzynów - nie zna lub nie słucha.
Słucham np. Kinga Diamonda - i nikt ze znajmoych nie słuchałtego lub - raz kiedyś jakis utwór i mu sie nie spodobał. To jest dla mnie piękne że Jego teledyski nie lecą w telewizji przez co nie znają go "mali pozerzy". Z drugiej storny - nie widze teledysków mojego ulubionego wykonawcy - no ale on sam, mówi że teledysków nie może nakręcić bo wydają jego muzyke 2 różne wydawnictwa ( w Europie inne i w Amerryce inne).
I jeszcze coś... gdy powiem np." kumplowi" - hiphopowcowi że słucham Kinga Diamonda to on nie skrytykuje bo nie zna, ale gdybym powiedział np. Metallice to co innego...
PS. Jako przykład podałem akurat Kinga Diamonda, ale przecież słucham też inne zespoły

