10-08-2005, 10:35 AM
"Rzeczpospolita" zbadała dlaczego tylu Polaków nie głosuje w wyborach. Pytani najczęściej odpowiadają, że nie mają na kogo głosować albo że nie interesuje ich polityka.
Dziennik przypomina, że w przedwyborczych sondażach udział w głosowaniu zapowiada zazwyczaj 60-70 procent Polaków. W rzeczywistości jest jednak znacznie gorzej: w niedawnych wyborach parlamentarnych frekwencja ledwie przekroczyła 40 procent. "Tak źle jeszcze nie było" - pisze gazeta.
Tydzień po wyborach "Rzeczpospolita" spytała Polaków na temat przyczyn ich absencji wyborczej. Znalazła się spora grupa osób, które zapewniały, że głosowały chociaż w rzeczywistości wcale nie poszły do urn. Okazało się bowiem, że do udziału w ostatnich wyborach parlamentarnych przyznało się 54 procent badanych czyli o 14 procent więcej niż w rzeczywistości.
Z tych co przyznali się, że nie poszli głosować najwięcej - 14 procent - tłumaczy, że nie miało na kogo zagłosować. 13 procent twierdzi, że nie interesuje się polityką. W grupie niegłosujących jest wielu - 11 procent - którzy nie znaleźli czasu na głosowanie.
Znaczącą grupę - 10 procent - stanowią pesymiści, którzy uważają, że ich głos i tak nie ma żadnego znaczenie.
Dziennik przypomina, że w przedwyborczych sondażach udział w głosowaniu zapowiada zazwyczaj 60-70 procent Polaków. W rzeczywistości jest jednak znacznie gorzej: w niedawnych wyborach parlamentarnych frekwencja ledwie przekroczyła 40 procent. "Tak źle jeszcze nie było" - pisze gazeta.
Tydzień po wyborach "Rzeczpospolita" spytała Polaków na temat przyczyn ich absencji wyborczej. Znalazła się spora grupa osób, które zapewniały, że głosowały chociaż w rzeczywistości wcale nie poszły do urn. Okazało się bowiem, że do udziału w ostatnich wyborach parlamentarnych przyznało się 54 procent badanych czyli o 14 procent więcej niż w rzeczywistości.
Z tych co przyznali się, że nie poszli głosować najwięcej - 14 procent - tłumaczy, że nie miało na kogo zagłosować. 13 procent twierdzi, że nie interesuje się polityką. W grupie niegłosujących jest wielu - 11 procent - którzy nie znaleźli czasu na głosowanie.
Znaczącą grupę - 10 procent - stanowią pesymiści, którzy uważają, że ich głos i tak nie ma żadnego znaczenie.

