10-06-2005, 05:54 PM
R_amze_S napisał(a):Dżemik napisał(a):Chodzi mi o to,że powinny sie jakos "trzymać rytmu"(bo czosnek nie wiem jak to inaczej ując!)a nie grać coś zupelnie innego niż zespół.Bo z tym ze instr.symf.powinny tworzyć tło ,to sie zgodze,masz 100 % racji,ale nie tak jak tworzą na tej BEZNADZIEJNEJ płycie.R_amze_S napisał(a):Przeciez zespoł gra swoje,a orkiestra swoje i rzadko kiedy sie "zgrywają"...
Orkiestra tworzy tylko tlo dla popisow Kirka i Jamesa.. Ona nie wysuwa sie na 1 plan (no moze oprocz kilku wyjatkow, np. NEM), zatem partie wiolonczel/altowek nie musza (i nie powinny) sie pokrywac z riffami..
Ale sie nie znasz.. ;p No nic, nie bede Ci na sile udowadnial, ze S&M to dobra plyta..

Cytat:Jak widac ta plyta budzi skrajne i wielkie emocje- cecha kazdego genialnego dziela.. SmileNo pieknie,własnie dowiodłes ,ze credki tworzą genialne dzieła
[/quote]Genialne moze nie, ael z pewnoscia dobre, oryginalne i nietuzinkowe..

