10-04-2005, 06:21 PM
Cytat: Yeah right- zgadzam się - sprzedawano alko, ale nie oficjalnie i nie na taka skalę jak na Woodstocku...Raczej w szarej strefie...Ja się dostosovałam do kumpeli, a ona wcześniej ćpała leki, których nie mogła łączyć z alko, więc chodziłam trzeźva...119 zl za wjazdóve plus bilety pociagove plus picie i jedzenie daje około 200zł...jeżdzi burżujstvo na maxa, ale nie tylko , ja i kumpelka ledvo ciągniemy , ale przyjechałyśmy...
Bredzisz.Piwo sprzedawano oficjalnie a nie w zadnej szarej strefie.A że nie na taką skalę,to chocby dlatego ze mniej ludzi.

