10-02-2005, 11:49 PM
Jałokim napisał(a):To ci wyłumaczę jak nie rozumiesz. Tam woodstock opiera sie na muzyce i organizacji, u nas na tym że "jakoś to bedzie.. i tak wszyscy bedą najebani" oraz postawieniu toi-toiów i zaproszeniu tych kapel które "coś tam grają"Otter napisał(a):Łutstok Polski własnie sie tym różni od amerykańskiego że u nas głównie wszyscy (no prawie) nastawieni są na totalną libację i w sumie nikt sie nie zajmuje muzyką (wazne żeby coś grało i w miare głośno)
W Polsce nie mamy takich gwiazd jak Rolling Stones, Metallica, Monster Magnet, Ozzy czy inni którzy by mogli grać na takich imprezach (i dlatego w USA Woodstock przebija totalnie naszą Polską podróbę)
sądzisz że na "oryginalny" łudstok ludzie walili ze względu na to żę grały tam tzw. "gwiazdy"? Jak interesuje mnie siakaś kapela to bynajmniej nie dlatego żę jej popularność jest liczona w milionach...
W przeciwieństwie do Ramzesa nie masz pojęcia o czym piszesz, więc nie widze sensu w twojej wypowiedzi, a dodatkowo podkreśla to tekst podsumowujący twojego posta "dlatego w USA Woodstock przebija totalnie naszą Polską podróbę". Tyle samo wiesz o tym, co i o tamtym łudstoku
I zacytuję mojego kumpla:
Woodstock by był dobry gdyby irganizacja opierała sie na czymś więcej niż bicia kolejnego rekordu zgromadzenia jak największej ilości ludzi w jednym miejscu
Mówisz że ludzie tam tworzą klimat, no tworzą, ale niestety tylko ci ludzie. (i też nie wszycy tworzą pozytywny klimat)


