10-02-2005, 04:49 PM
Jałokim napisał(a):można te 2 powyższe wypowiedzi porównać do opinii 5-latka na temat seksu :]
Dokładnie :]
Przecież o to chodzi na festiwalach, że alkohol leje się strumieniami i jest ogólne, ale pozytywne bydło. Nie sądze żeby takie Wacken się aż tak bardzo różniło pod tym względem od Woodstocku czy Jarocina. No ale z taki podejściem to można wcale nie chodzić na koncerty(bo np. za głośno)
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

