10-01-2005, 10:28 PM
Dokładnie - Clutching to odzwierciedlenie atmosfery barów izaduchu wielkich metropolii oraz człowieka w nich zagubionego i nierzadko szukającego pocieszenia w alkoholu (Incommunicado = zalany w pestkę). Co do Wymienionego Incommunicado to chłopaki potrzebowali jakiegoś wesołego hitu na singla
Krew mnie zalała jak recenzent w teraz Rocku dał jej 3,5 gwiazdki (słabej moim zdaniem Holiday In Eden dał 5). Płytka powala i basta, choć osobiście wolę Misplaced Childhood czy Script... .
Co do płytek z Hogarthem miast Fisha to naprawde polecam najnowsza Marbles i może Brave. Reszta niestety ponizej poziomu wyznaczonego przez 4 pierwsze albumy.
Zaś co do Dark Side (moze to Offtop w tym temacie) to tu sie nie zgodzę
gdyz dla mnie jest to płyta skonczona i doskonała. Nie twierdze ze jest najlepsza z floydowych albumów. U mnie stoi na równi z Wish..., The Wall, Atom... i Final Cut (wbrew opinii wielu bardzo cenię tą własciwie solowa płyte Watersa). sa to płyty nie mające słabych punktów (może oprócz AHM na której geniusz objawił się w numerze tytułowym i w Śniadaniu Alana, zaś reszta moglaby nie istnieć
Krew mnie zalała jak recenzent w teraz Rocku dał jej 3,5 gwiazdki (słabej moim zdaniem Holiday In Eden dał 5). Płytka powala i basta, choć osobiście wolę Misplaced Childhood czy Script... . Co do płytek z Hogarthem miast Fisha to naprawde polecam najnowsza Marbles i może Brave. Reszta niestety ponizej poziomu wyznaczonego przez 4 pierwsze albumy.
Zaś co do Dark Side (moze to Offtop w tym temacie) to tu sie nie zgodzę
gdyz dla mnie jest to płyta skonczona i doskonała. Nie twierdze ze jest najlepsza z floydowych albumów. U mnie stoi na równi z Wish..., The Wall, Atom... i Final Cut (wbrew opinii wielu bardzo cenię tą własciwie solowa płyte Watersa). sa to płyty nie mające słabych punktów (może oprócz AHM na której geniusz objawił się w numerze tytułowym i w Śniadaniu Alana, zaś reszta moglaby nie istnieć

