09-28-2005, 03:29 PM
-lilith- napisał(a):Dokładnie. Właśnie zdałams obie sprawę, jak to napisałeś, że prawie mnie nie dopuszczały do głosu. Najczęściej zadawałam tylko pytania :?
I wiem, że może to jest dzwine, ale wydaje mi się, że gdyby przyszły jakieś świątobliwe staruszki, to bym z nimi zupełnie inaczej rozmawiała. Pewnie bym zaczęła im jakieś głupoty gadać, tak jak ReTuRn o jakiejś transfuzji, szatanie itd.
No ale te dziewczyny, które do mnie przychodzą mają 20 kilka lat
Edit: Właśnie czytam o tym, jak wyszkolić swoje sumieniehock:
Ostatnio zauważyłem rozmawiając z koleżanką która jest ŚJ że (nieświadomie?) uzywa ona technik manipulacyjnych w rozmowach, nawet niekoniecznie dotycząych wiary. Ciekawe...
Ten kto gwiazdę w locie schwyta
Sprawi dziecko mandragorze
Wie skąd diabeł wziął kopyta
Albo czemu gasną zorze
Umie słuchac syren śpiewu
Strzec się zawistników gniewu
Ten jedyny
Zna krainy
Gdzie nie znajdzie fałsz gościny
Sprawi dziecko mandragorze
Wie skąd diabeł wziął kopyta
Albo czemu gasną zorze
Umie słuchac syren śpiewu
Strzec się zawistników gniewu
Ten jedyny
Zna krainy
Gdzie nie znajdzie fałsz gościny



hock: