09-22-2005, 12:59 PM
nie lubię systemów futurystycznych, cyberpunkowych, zahaczających o s-f.
fantasy i współczesność - to moja działka (:
ostatnio miałam okazję trochę pograć i rozprostować zbolałe i nieruszane od dobrych 2 lat kości fantastki... mam za sobą najdłuższą nieprzerwaną nocną sesję maga: wstąpienie, ze wszystkich występujących w jej trakcie obficie kwiatków zapamiętałam tylko, że jednostką mocy są koty XD i jedyne stworzenie, jakie uszkodziłam w trakcie sesji to członek mojej drużyny, wielokrotnie, pff ;P
udało mi się też załapać na larpa monastyru. był bardzo ciekawy, bo przestrzeń stanowiły tylko dwie sale, a główne miejsce akcji - stół obrad ;] cały larp polegał na negocjacjach między dwoma królestwami przy jednoczesnej realizacji celów prywatnych, takie polityczno-dyplomatyczne coś. naprawdę rozumiem już czemu ludziom w sejmie szajba odbija, mi też odbiła po dwóch godzinach XD 'niech spłynie na nas bukkake pokoju' <-- podsumowanie ostrzejszej wymiany zdań. ale było bardzo interesująco.
i kwiatek z sesji wampira:
lezymy sobie zamknieci w sali na rozłożonych na podłodze kocach, wczuwamy się w klimat, za oknem światło zaczyna juz szarzeć i ciemnieć, a tu ktoś któryś raz z kolei wali w zamknięte drzwi i przeszkadza rzecz jasna. MG w końcu nie wyrabia.
MG: co do cholery!?
X: chcemy wejść!
MG: ale tu sesja jest!
X:jaka?
Arion: BE-DE-ES-EEEEM!
[ciiiiszaaaa]
khy XD
przynajmniej nikt już do końca sesji nam nie przeszkadzał XD
fantasy i współczesność - to moja działka (:
ostatnio miałam okazję trochę pograć i rozprostować zbolałe i nieruszane od dobrych 2 lat kości fantastki... mam za sobą najdłuższą nieprzerwaną nocną sesję maga: wstąpienie, ze wszystkich występujących w jej trakcie obficie kwiatków zapamiętałam tylko, że jednostką mocy są koty XD i jedyne stworzenie, jakie uszkodziłam w trakcie sesji to członek mojej drużyny, wielokrotnie, pff ;P
udało mi się też załapać na larpa monastyru. był bardzo ciekawy, bo przestrzeń stanowiły tylko dwie sale, a główne miejsce akcji - stół obrad ;] cały larp polegał na negocjacjach między dwoma królestwami przy jednoczesnej realizacji celów prywatnych, takie polityczno-dyplomatyczne coś. naprawdę rozumiem już czemu ludziom w sejmie szajba odbija, mi też odbiła po dwóch godzinach XD 'niech spłynie na nas bukkake pokoju' <-- podsumowanie ostrzejszej wymiany zdań. ale było bardzo interesująco.
i kwiatek z sesji wampira:
lezymy sobie zamknieci w sali na rozłożonych na podłodze kocach, wczuwamy się w klimat, za oknem światło zaczyna juz szarzeć i ciemnieć, a tu ktoś któryś raz z kolei wali w zamknięte drzwi i przeszkadza rzecz jasna. MG w końcu nie wyrabia.
MG: co do cholery!?
X: chcemy wejść!
MG: ale tu sesja jest!
X:jaka?
Arion: BE-DE-ES-EEEEM!
[ciiiiszaaaa]
khy XD
przynajmniej nikt już do końca sesji nam nie przeszkadzał XD
