09-17-2005, 05:47 PM
ja bardzo lubię i cenie...
pamietam pewien patent, gdy siedizeliśmy grając i zarabiając na deptaku w jednym mieście, własnie skończyliśmy czy tam mieliśmy grać "rozczochrany łeb", gdy obok nas przeszedł, własnoie koleś z habakuka... ech.. wakacje...
pamietam pewien patent, gdy siedizeliśmy grając i zarabiając na deptaku w jednym mieście, własnie skończyliśmy czy tam mieliśmy grać "rozczochrany łeb", gdy obok nas przeszedł, własnoie koleś z habakuka... ech.. wakacje...
...przeraziła się, ze jest śmiertelna i na ich oczach umiera ze strachu przed śmiercią...

