09-12-2005, 06:18 PM
Ech, hm... data wydania płyty nie będzie znana aż do wydania płyty... heheeh, członkowie zespołu mają to do siebie, że uwielbiają dowcipkować i to na temat daty i to na temat zawartości, albo wcale jej nie podają kiedy nie muszą, wstrzymajmy się.
No i denerwuje mnie fakt, że osoby uznające się za potężnych fanów czy 'znawców' tematu, 'wyznawców ideologii tóla superóla' to w gruncie rzeczy idiotyczni pozerzy z brakiem dystansu nie mający żadnego pojęcia o całej tej istocie. Tool to głównie muzyka, a muzyka jest po to by ją konsumować, by się nią cieszyć. Sami członkowie zespołu podchodzą do tego wszystkiego z dystansem, bądź po prostu tworzą sobie instytucje na kształt 'armii toola' a później robią sobie jaja z 'wyznawców' tej 'wielkiej religii'.
Trochę dystansu, to tylko muzyka delikatnie okraszana wizualnie i ideologicznie. A jest tyle wspaniałych zespołów, nie koncentrujcie się tak na tym jednym, bo to prowadzi do granic absurdu, odkrywajcie nową muzykę, amen!
Komentarze w stylu 'tool to gówno' tez powinny być uzasadniane, 'nudny' to jakiś zupełnie sztuczny argument, to bzdura wymyślona przez niecierpliwego nastolatka, któy wcale nie czuje przyjemności z odsłuchu, nie czuje tej nuty psychodelii (tym co czują polecam Mogwai, bardzo znany zespół na zachodzie, wydali przełomową płytę - Young Team, mam dużo do polecania, ale to pozycja szczególna)...
A tak na marginesie, znam całą dyskografię, właściwie każdy utwór, strzeżcie się niepublikowanych (nie są warte Waszych uszu!), zespół uważam za świetny, jedyny w swoim rodzaju, stawiam go wysoko w osobistym rankingu.
Muzyki słucham namiętnie i odkrywam od kilku lat łamiąc bariery swojej nietolerancji muzycznej, wynajduję perełki, acz tool nie matowieje. Ambitna muzyczka, na poziomie.
No i denerwuje mnie fakt, że osoby uznające się za potężnych fanów czy 'znawców' tematu, 'wyznawców ideologii tóla superóla' to w gruncie rzeczy idiotyczni pozerzy z brakiem dystansu nie mający żadnego pojęcia o całej tej istocie. Tool to głównie muzyka, a muzyka jest po to by ją konsumować, by się nią cieszyć. Sami członkowie zespołu podchodzą do tego wszystkiego z dystansem, bądź po prostu tworzą sobie instytucje na kształt 'armii toola' a później robią sobie jaja z 'wyznawców' tej 'wielkiej religii'.
Trochę dystansu, to tylko muzyka delikatnie okraszana wizualnie i ideologicznie. A jest tyle wspaniałych zespołów, nie koncentrujcie się tak na tym jednym, bo to prowadzi do granic absurdu, odkrywajcie nową muzykę, amen!
Komentarze w stylu 'tool to gówno' tez powinny być uzasadniane, 'nudny' to jakiś zupełnie sztuczny argument, to bzdura wymyślona przez niecierpliwego nastolatka, któy wcale nie czuje przyjemności z odsłuchu, nie czuje tej nuty psychodelii (tym co czują polecam Mogwai, bardzo znany zespół na zachodzie, wydali przełomową płytę - Young Team, mam dużo do polecania, ale to pozycja szczególna)...
A tak na marginesie, znam całą dyskografię, właściwie każdy utwór, strzeżcie się niepublikowanych (nie są warte Waszych uszu!), zespół uważam za świetny, jedyny w swoim rodzaju, stawiam go wysoko w osobistym rankingu.
Muzyki słucham namiętnie i odkrywam od kilku lat łamiąc bariery swojej nietolerancji muzycznej, wynajduję perełki, acz tool nie matowieje. Ambitna muzyczka, na poziomie.


