09-12-2005, 02:24 PM
I fuckinâ love piercing.....Przyjemność nie płynie z bólu czy z efektu krvi na ustach, tylko z faktu, że potem można sobie zakręcić śliczne microkulki np. z pentagramem świecącym w ciemności...Np. ja mam na razie przebity języczek, pod wargą, pępek oraz uszy w 7 miejscach, ale piercing to jest namiętność, uzależnienie, więc pewnie w przyszłości poszerzę te dane...

