09-12-2005, 01:34 PM
-lilith- napisał(a):Blood napisał(a):E tam, można to zrobić w prostszy sposób. Ja mam w lewym uchu 4 dziurki, w prawym 2 i tą czwartą przekłułam sobie sama. Wzięłam zwykłego kolczyka i go wbiłam w ucho po prostu. Trochę to trwało, zanim całkiem się wbił, ale nie było żadnych problemów. A drugą dziurkę w prawym uchu przebiła mi dwa lata temu koleżanka w szkolnej toalecie przed w-fem. Pamiętam, że wf był na dworze, a ona nie zdążyłą wbić kolczyka do końca i chodziłam z takim wbitym do połowy przez prawie cały wf i w końcu mi się trochę słabo zrobiło i facet mi kazał iść do pielęgniarkiTomash napisał(a):Buehehe... qrna o tym nie pomyslalam ;dBlood napisał(a):...
Co bedziesz chodzić przkuwać uszy? bierzesz agrafke, spirol, częścią spirolu dezynfekujesz agrafkę, reszte wlewasz w siebie i jazdaMam koleżankę, która sobie sama przebiła nos (w moim pokoju, moim kolczykiem
) i nic jej nie było, znaczy czasem, np. nad jeziorem jej na początku nagle zaczynała krew lecieć, ale jakoś przeszło
![]()
Tak poza tym, to zamierzam sobie przebić jeszcze chrząstkę i dam sobie spokój. No, może kiedyś jakiś mały tatuaż, ale to też nie jestem pewna.
Masz sie czym chwalic.




Mam koleżankę, która sobie sama przebiła nos (w moim pokoju, moim kolczykiem
) i nic jej nie było, znaczy czasem, np. nad jeziorem jej na początku nagle zaczynała krew lecieć, ale jakoś przeszło