09-12-2005, 01:29 PM
Blood napisał(a):E tam, można to zrobić w prostszy sposób. Ja mam w lewym uchu 4 dziurki, w prawym 2 i tą czwartą przekłułam sobie sama. Wzięłam zwykłego kolczyka i go wbiłam w ucho po prostu. Trochę to trwało, zanim całkiem się wbił, ale nie było żadnych problemów. A drugą dziurkę w prawym uchu przebiła mi dwa lata temu koleżanka w szkolnej toalecie przed w-fem. Pamiętam, że wf był na dworze, a ona nie zdążyłą wbić kolczyka do końca i chodziłam z takim wbitym do połowy przez prawie cały wf i w końcu mi się trochę słabo zrobiło i facet mi kazał iść do pielęgniarkiTomash napisał(a):Buehehe... qrna o tym nie pomyslalam ;dBlood napisał(a):...
Co bedziesz chodzić przkuwać uszy? bierzesz agrafke, spirol, częścią spirolu dezynfekujesz agrafkę, reszte wlewasz w siebie i jazda
Mam koleżankę, która sobie sama przebiła nos (w moim pokoju, moim kolczykiem
) i nic jej nie było, znaczy czasem, np. nad jeziorem jej na początku nagle zaczynała krew lecieć, ale jakoś przeszło
Tak poza tym, to zamierzam sobie przebić jeszcze chrząstkę i dam sobie spokój. No, może kiedyś jakiś mały tatuaż, ale to też nie jestem pewna.
"...jam jest Lilith, jam jest pierwsza z pierwszych, jam jest Asztarte, Kybele, Hekate, jam jest Rigatona, Epona, Rhiannon, Nocna Klacz, kochanka wiatru.
Czcijcie mnie w głebi serc waszych, składajcie ofiare z aktu miłosći i rozkoszy... "
Czcijcie mnie w głebi serc waszych, składajcie ofiare z aktu miłosći i rozkoszy... "


