09-11-2005, 05:44 PM
a ja powiem krótko:Tolkien to nudziarz(władcy pierscieni nigdy bym nie przeczytał do konca gdzyby nie poszło o zakład),denerwują mnie liczne dłużyzny oraz ten naiwny dośc podział na "czarne i białe" tzn. na dobro i zło.Jesli juz jakas postac u tolkiena jest szwarchcarakterem to na maxa,jesli zas jakas inna postac jest postacią pozytywną to jest tak pełna "dobra" ze az sie porzygac mozna
Dlatego m.in stawiam wyzej proze Sapkowskiego ,u którego mało ktora postać okazuje się jednoznacznie pozytywna albo jednoznacznie negatywna(no,moze poza skurwysynem Vilgefortzem)
Dlatego m.in stawiam wyzej proze Sapkowskiego ,u którego mało ktora postać okazuje się jednoznacznie pozytywna albo jednoznacznie negatywna(no,moze poza skurwysynem Vilgefortzem)

