09-11-2005, 12:37 AM
Kaktus. napisał(a):King Crimson - Starless
ostatnio potrafi lecieć bite kilka godzin przez kilka dni
scenarisz jest ten sam siadam przed kompem włączam muze i leci non stop
Stary jesteś dla mnie guru - ja mam to samo tylko w aucie (dużo jeżdże i dalekie trasy) i Starless Crimsonów potrafie puszczać na okrągło przez wiele kilometrów. Epicki początek z wstrząsającym wokalem Wettona, potem narastajaca progresja basu i gitary by utonąc w chaosie szaleństwa muzycznych wariacji i na końcu usłyszeć temat poczatkowy utworu, tylko zagrany dwa razy szybciej i mocniej ze wspaniałym pochodem basu. Od razu chce się usłyszeć początek numeru z tym samym motywem w wersji kameralnej. Co kilka razy dorzucam to Red z typowo crimsonowym motywem gitarowym, to Fallen Angel z rozdzierajacym refrenem, to One More Red Nightmare z porywajacymi wstawkami instrumentalnymi. Ta płyta zabija i pozwala się narodzić na nowo, po to by po niej zapuścić np. In The Court..., Larks... lub Circus z Lizarda. Starless And... Bible Black !!!!!!!!!!!!!!!

