09-11-2005, 12:20 AM
Kamael napisał(a):Od paru dni słucham sobie "Siamese Dream", fakt faktem, że przesłuchiwanie tej nowej dla mnie płyty jest jednocześnie powrotem do SP po długiej przerwie. Teraz sobie uświadomiłem, że po zbyt długiej. Takiego grania mi brakowało. Coś czuję, że przez długi czas od takich utworów jak "Cherub Rock" czy "Disarm" (ten oczywiście wcześniej znałem, bo trudno było by nie znać) się nie uwolnię.
A przy okazji, słuchał ktoś solowego albumu Corgana - "The Future Embrace"? Jakie wrażenia?
Nie wiem z jednej strony to ładne i zacne, ale z drugiej nie powala jak wcześniejsze dokonania imćc Corgana - za dużo elektroniki, za mało gitarowego mięcha i smashingowych lotów. Własciwie jak dla mnie, jako zwolennika gitarowego grania i przewagi strun nad samplami, Corgan już od Adore zaczął iść w nie taką jaką chciałbym. Oczywiście to dobra Corganowa muza, ale wolę go na Gish, SD czy MC&IS które to uważam za jedne z najbardziej genialnych płyt wszechczasów.

