09-10-2005, 12:15 PM
Avea napisał(a):Myslę, że wiara to każdego indywidualna sprawa. Każdy z nas powinien sam w odpowiednim czasie zrozumieć i wybrać swoją drogę, wiarę, itp.
Bla,bla,bla,bla...Jesli macie zamiar wychylać się z tak oklepannymi frazesami to juz lepiej w ogóle się nie odzywajcie.
Avea napisał(a):Myślę, że wiara nie ma znaczenia, jeśli żyjesz i pozwalasz żyć innym.
Tak? Skąd wiesz ,że nie ma znaczenia? A może islamski ,,dżihad" ,opierający sie na eksterminacji niewiernych,to jedyna słuszna droga?
Avea napisał(a):Osobiście jestem wyznania rzymskokatolickiego, nie jestem zgorzkniałą, goszczącą w kościele co niedziele i każde święto. Tam trzeba iść z własnej woli i potrzeby.
Tak? No wiesz,najwygodniej uwierzyć w to ,że Bóg jest miłosierny,zadowala się niewielką częstotliwością wizyt wiernych w kościele i na pewno przymknie oko na wszystkie ,,niecne" sprawki.Twoja teoria o ,,wolnej woli i potrzebie" daje w gruncie rzeczy takie same ,,udogodnienia" co niewiara.Co sie jednak stanie gdy Stwóca okaze się antymiłosiernym,niewyobrażalnie surowym sędzią,ktory każdy przejaw ,,niesubordynacji" w doczesności karać będzie ogniem piekielnym? Hę?
![[Obrazek: f433e6e70962e617.jpg]](http://images39.fotosik.pl/274/f433e6e70962e617.jpg)
Czas przeorania to czas oczyszczenia

