09-08-2005, 02:45 PM
ja tez sie wypowiem poniewaz mam faceta i jestem z nim 2.5 roku
co prawda niemieszkamy razem ale ostatnio spedzilismy 2 tyg razem jak jego rodzice wyjechali na wakacje. wcale niebylam zaskoczona tymi zachowaniami(bekanie itp). mysle ze to jest zecz normalna ze po dłuzszym czasie, ludzie mniej sie przed saba krepuja i np bekaja po jedzeniu. i nikt mi niewmowi ze facet przed slubem chce sie pokazac z jak najlepszej strony (a zaraz po slubie zaczyna zachowywac sie jak swinia)
zgodze sie ze jest tak na poczatku kazdego zwiasku.(wiadomo krepuja sie obie strony) ale z czasem ludzie przyzwyczajaja sie do siebie i traktuja pewne zeczy normalnie,bez skrepowania. przynajmniej ja niewyzywam faceta ze beknie albo "pusci baka"
co prawda niemieszkamy razem ale ostatnio spedzilismy 2 tyg razem jak jego rodzice wyjechali na wakacje. wcale niebylam zaskoczona tymi zachowaniami(bekanie itp). mysle ze to jest zecz normalna ze po dłuzszym czasie, ludzie mniej sie przed saba krepuja i np bekaja po jedzeniu. i nikt mi niewmowi ze facet przed slubem chce sie pokazac z jak najlepszej strony (a zaraz po slubie zaczyna zachowywac sie jak swinia)
zgodze sie ze jest tak na poczatku kazdego zwiasku.(wiadomo krepuja sie obie strony) ale z czasem ludzie przyzwyczajaja sie do siebie i traktuja pewne zeczy normalnie,bez skrepowania. przynajmniej ja niewyzywam faceta ze beknie albo "pusci baka"
Ogień wolno gasł, wiatr w kominie mielił dym.
Czarodziejski dom mówi do mnie...
Czarodziejski dom mówi do mnie...

