09-07-2005, 02:42 PM
-lilith- napisał(a):Nivo- może masz rację, ale chyba każdy kretyn by zrozumiał, że jeśli się ktoś przy nim umawia, a nie zaprasza też jego, że go nikt tu nie chce.
Lech- Twoja propozycja wydaje mi się lepszaDzisiaj na wf-ie prawie zabiłyśmy ją piłką do siatki. To znaczy prawie z całej siły w głowę dostała. Ale to było niechcący i to nie ja, tylko koleżanka ;]
Oj nie kązdy kretyn, nie każdy. :>
Dziwni ludzie bowiem chodzą po tym padole :>


Dzisiaj na wf-ie prawie zabiłyśmy ją piłką do siatki. To znaczy prawie z całej siły w głowę dostała. Ale to było niechcący i to nie ja, tylko koleżanka ;]