09-06-2005, 05:47 PM
Wierze w Boga, ale do kosciola za czesto nie chodze. Nie uznaje spowiedzi, bo mysle, ze Bog widzi to co robimy 'zlego' tutaj, wiec po cholere mam jeszcze opowiadac o tym obcemu czlowiekowi ???? I sie do tego wszystkiego jeszcze stresowac?
Mysle, ze nawet ludzie, ktorzy nie wierza w koncu, w jakims ciezkim momencie ich zycia do kogos o pomoc sie zwroca... Sila rzeczy na pewno dojdzie do tego, ze sprobuja takze i opcji zwrocenia sie do 'Niego'... Bo moze jednak rzeczywiscie jest ktos taki kto bedzie w stanie mi pomoc... Ja mysle tak, ale chetnie dowiedzialabym sie co na temat maja do powiedzenia niewierzacy.
Mysle, ze nawet ludzie, ktorzy nie wierza w koncu, w jakims ciezkim momencie ich zycia do kogos o pomoc sie zwroca... Sila rzeczy na pewno dojdzie do tego, ze sprobuja takze i opcji zwrocenia sie do 'Niego'... Bo moze jednak rzeczywiscie jest ktos taki kto bedzie w stanie mi pomoc... Ja mysle tak, ale chetnie dowiedzialabym sie co na temat maja do powiedzenia niewierzacy.

