09-06-2005, 03:43 PM
dla mnie wiara leży na ulicy zdeptana przez klechów, pseudo-katolików i polityków (w tym też władców typu Mieszko I), trzeba tylko umieć ją podnieść, otrzepać ze szlamu z butów wymienionych czosnków i co dalej to juz inna sprawa
Nie chodzi mi tylko o wiarę dawnych Słowian, ale właściwie o prawie wszystkie istniejące kiedykolwiek wiary. Teraz jak sie mówi o wieloreligijności narodu, to ma sie na myśli kilka odłamów judeo-chrześcijanizmu i może inne monoteizmy... bo z taką religią łatwiej się rządzi
I na koniec przemyślenie: judeo-chrześcijanizm to religia stworzona dla Żydów (nie jestem anty-semitą... ale mimo wszystko free the Palestinians! down with Izrael!), żeby im sie lepiej w Rzymskiej (a wcześniej: chyba w Egipskiej?) niewoli żyło, a przyjęcie tak ułomnej i pasywnej wiary wydaje mi się powiedzeniem całemu światu w twarz "PRZEGRAŁEM". Prawdziwy chrześcijanin w mieście umarłby po miesiącu, bo nie broniłby się jakby go napadli a wręcz zaczął nawijać o miłości między bliźnimi, to pewnie nóż w plecy by zarobił, całą zarobioną kase dawałby biedniejszym (a tacy zawsze się znajdą) i nie rozmnażałby się (bo cudzołóstwo to grzech, a nie chcemy grzeszyć, prawda?). Zatem nawet cały rodzaj ludzki by wyginął przez wiarę... jak to dobrze że prawdziwych katolików jest tylko garstka (dowody na to powyżej)
BTW - polecam książkę Terryego Pratchetta "Pomniejsze Bóstwa" - prześmieszna i momentami wręcz groteskowa opowieść najważniejszym bogu religii panującej w "troche" innym świecie i któremu wbrew pozorom pozostał tylko jeden prawdziwy wierny (mimo że każdy się uważa za takiego), i który zstępuje na ziemie... w zamyśle jako wielki latający byk (mogłem poprzekręcać). Jak dla mnie prawie dosłownie odnosi się do christianity
po powrórnym przeczytaniu pewnego posta EDIT:
Nie chodzi mi tylko o wiarę dawnych Słowian, ale właściwie o prawie wszystkie istniejące kiedykolwiek wiary. Teraz jak sie mówi o wieloreligijności narodu, to ma sie na myśli kilka odłamów judeo-chrześcijanizmu i może inne monoteizmy... bo z taką religią łatwiej się rządzi
HateRox napisał(a):...w ten sposób możesz nawet zaprzeczyć że jesteś człowiekiem.
I na koniec przemyślenie: judeo-chrześcijanizm to religia stworzona dla Żydów (nie jestem anty-semitą... ale mimo wszystko free the Palestinians! down with Izrael!), żeby im sie lepiej w Rzymskiej (a wcześniej: chyba w Egipskiej?) niewoli żyło, a przyjęcie tak ułomnej i pasywnej wiary wydaje mi się powiedzeniem całemu światu w twarz "PRZEGRAŁEM". Prawdziwy chrześcijanin w mieście umarłby po miesiącu, bo nie broniłby się jakby go napadli a wręcz zaczął nawijać o miłości między bliźnimi, to pewnie nóż w plecy by zarobił, całą zarobioną kase dawałby biedniejszym (a tacy zawsze się znajdą) i nie rozmnażałby się (bo cudzołóstwo to grzech, a nie chcemy grzeszyć, prawda?). Zatem nawet cały rodzaj ludzki by wyginął przez wiarę... jak to dobrze że prawdziwych katolików jest tylko garstka (dowody na to powyżej)
BTW - polecam książkę Terryego Pratchetta "Pomniejsze Bóstwa" - prześmieszna i momentami wręcz groteskowa opowieść najważniejszym bogu religii panującej w "troche" innym świecie i któremu wbrew pozorom pozostał tylko jeden prawdziwy wierny (mimo że każdy się uważa za takiego), i który zstępuje na ziemie... w zamyśle jako wielki latający byk (mogłem poprzekręcać). Jak dla mnie prawie dosłownie odnosi się do christianity
po powrórnym przeczytaniu pewnego posta EDIT:
HateRox napisał(a):tylko szkoda, ze nie jestes taka sliczna jak na avatarq ;P , bo jeszcze bym walczyl o blizsza znajomoscWole nie wiedzieć jak wygląda twoje życie prywatne
Dałem sobie spokój z tym forum. żeby gadać z samym sobą nie musze tu wchodzić... nawet nie nawet wstawać z łóżka

