09-05-2005, 03:02 PM
wieze w sile sprawcza lecz nie nazywam jej Bogiem,bardziej jest to dla mnie przeznaczenie,cos zapisanego w gwiazdach dla kazdego z nas.
Moj stosunek do instytucji koscielnej jest raczej negatywny,co nieoznacza ze wszyscy kieza sa zli (sa ludzie i ludziska)
co do wiary w mojej rodzinie....eh mozna powiedziec ze jestem odszczepiencem,poniewaz wszyscy bardzo wieza chodza do kosciola modla sie tylko nie ja. oczywiscie niebylo tak zawsze w miare tego jak dorastalam w inny sposob spogladalam na niektore sprawy.
co do zycia po smierci sama niewiem ale chyba cos w tym jest...zreszta kazdy znas sie kiedys sam przekona jak znurzy go wieczny sen
Moj stosunek do instytucji koscielnej jest raczej negatywny,co nieoznacza ze wszyscy kieza sa zli (sa ludzie i ludziska)
co do wiary w mojej rodzinie....eh mozna powiedziec ze jestem odszczepiencem,poniewaz wszyscy bardzo wieza chodza do kosciola modla sie tylko nie ja. oczywiscie niebylo tak zawsze w miare tego jak dorastalam w inny sposob spogladalam na niektore sprawy.
co do zycia po smierci sama niewiem ale chyba cos w tym jest...zreszta kazdy znas sie kiedys sam przekona jak znurzy go wieczny sen
Ogień wolno gasł, wiatr w kominie mielił dym.
Czarodziejski dom mówi do mnie...
Czarodziejski dom mówi do mnie...

