01-06-2006, 02:26 PM
W pewnym mieście obok siebie znajdowała się synagoga żydowska i kościół. W sobotę idzie rabin do synagogi patrzy a ksiądz myje mu samochód, no to się rabin ucieszył, ale i zastanowił... Następnego dnia czyli w niedziele idzie ksiądz na msze, patrzy a rabin odcina rurę wydechowa w jego samochodzie.
- Rabin, co ty robisz z moim samochodem ? - krzyczy ksiądz.
Na to rabin odpowiada:
- Ty mi wczoraj ochrzciłeś samochód to ja Ci dzisiaj twój obrzezam.
- Rabin, co ty robisz z moim samochodem ? - krzyczy ksiądz.
Na to rabin odpowiada:
- Ty mi wczoraj ochrzciłeś samochód to ja Ci dzisiaj twój obrzezam.
Jeśli tylko jest w twej mocy
Niewidzialne widzieć dziwy
Pędź tysiące dni i nocy
Aż ośnieży cię włos siwy;
Jedź a powiesz po powrocie
Że widziałeś cudów krocie
Ale przecie
Nigdzie w świecie
Nie dowierza się kobiecie
Niewidzialne widzieć dziwy
Pędź tysiące dni i nocy
Aż ośnieży cię włos siwy;
Jedź a powiesz po powrocie
Że widziałeś cudów krocie
Ale przecie
Nigdzie w świecie
Nie dowierza się kobiecie

