09-01-2005, 12:29 PM
Wchodzi mucha do baru.
-Proszę kanapkę z gównem - mówi.
-Z cebulą czy bez?
-Bez, bo po cebuli z mordy mi jedzie.
----------------------
Przychodzi szkielet do baru.
-Setę i szmatę raz!
----------------------------
Dwóch mężczyzn staje przed sądem za pobicie Murzyna. Tłumaczy się pierwszy:
-To było tak, Wysoki Sądzie. Jadę sobie tramwajem, tłok jak nie wiem co. Nagle czuję, że ktoś staje mi na nodze. Patrzę, a to murzyn. Dobra, myślę sobie, poczekam minutę, to może sam zejdzie. Ale gdzie tam- minuta minęła a nadal stoi jak gdyby nigdy nic. To postanowiłem dac mu jeszcze jedną minutę. I nadal nic. Chrząknąłem, żeby grzecznie dać mu znak, żeby zlazł. Trzecia minuta minęła, a ciągle stoi. To się zdenerwowałem wreszcie i dałem mu w zęby.
Sędzia zwraca się do drugiego oskarżonego:
-A wy dlaczego go pobiliście.
-No bo jadę sobie tramwajem i widzę jak ten koleś kilka razy zerka na zegarek aż wreszcie lutnął tego Murzyna w gębe. No to se pomyslałem, że w całym kraju się zaczęło!
-Proszę kanapkę z gównem - mówi.
-Z cebulą czy bez?
-Bez, bo po cebuli z mordy mi jedzie.
----------------------
Przychodzi szkielet do baru.
-Setę i szmatę raz!
----------------------------
Dwóch mężczyzn staje przed sądem za pobicie Murzyna. Tłumaczy się pierwszy:
-To było tak, Wysoki Sądzie. Jadę sobie tramwajem, tłok jak nie wiem co. Nagle czuję, że ktoś staje mi na nodze. Patrzę, a to murzyn. Dobra, myślę sobie, poczekam minutę, to może sam zejdzie. Ale gdzie tam- minuta minęła a nadal stoi jak gdyby nigdy nic. To postanowiłem dac mu jeszcze jedną minutę. I nadal nic. Chrząknąłem, żeby grzecznie dać mu znak, żeby zlazł. Trzecia minuta minęła, a ciągle stoi. To się zdenerwowałem wreszcie i dałem mu w zęby.
Sędzia zwraca się do drugiego oskarżonego:
-A wy dlaczego go pobiliście.
-No bo jadę sobie tramwajem i widzę jak ten koleś kilka razy zerka na zegarek aż wreszcie lutnął tego Murzyna w gębe. No to se pomyslałem, że w całym kraju się zaczęło!
-Baco, będzie dzisja padać?
-Ej, kurwa bedzie, bo mnie jebie w krzyżu!
-Ej, kurwa bedzie, bo mnie jebie w krzyżu!

