08-30-2005, 10:16 AM
KelThuz napisał(a):Nivo napisał(a):Ale to samo mogłoby się tyczyć np. broni palnej.
Każdy szaleniec/niestabilny umysłowo mógłby sobie takową sprawić. I gdyby miał ochotę to powyżynałby troszkę bydła (istnień ludzkich). I co wtedy?
po pierwsze: jeśli teraz szaleńcowi zależy na broni palnej, to ją zdobędzie. natomiast zwykli obywatele są bezbronni i szaleniec z nielegalną bronią ma wolną rękę jeśli chodzi o zabijanie przechodniów. W społeczeństwie wolnościowym każdy obywatel miałby broń i nawet psychopata zastanowiłby się dwa razy, zanim zacznie strzelać do ludzi, z których każdy jest w stanie go posłać na ziemię.
po drugie: wolny rynek stworzyłby sam mechanizmy, które minimalizowałyby straty wywołane użyciem broni przez szaleńców - sklepy z bronią nie sprzedawałyby jej ludziom chorym psychicznie, chyba że chciałyby się narazić na społeczny bojkot. Wszystko jest tu kwestią reputacji. Sklepy z bronią jak i jej producenci musieliby dbać o swoją opinię w społeczeństwie, a więc finansować testy psychologiczne dla kupujących broń, jak i rekompensować straty wywołane złym jej użyciem - ale nie pod przymusem państwa, tylko z pobudek czysto ekonomicznych. Strata reputacji i zaufania klientów jest znacznie bardziej motywująca do działania.
Mądrze prawisz, tylko wątpie czy tego typu system dałoby się wprowadzić do państawa takiego jak Polska. Musiałaby to być rewolucja na miarę tej z 89r.

