08-30-2005, 09:25 AM
Nivo napisał(a):Ale to samo mogłoby się tyczyć np. broni palnej.
Każdy szaleniec/niestabilny umysłowo mógłby sobie takową sprawić. I gdyby miał ochotę to powyżynałby troszkę bydła (istnień ludzkich). I co wtedy?
po pierwsze: jeśli teraz szaleńcowi zależy na broni palnej, to ją zdobędzie. natomiast zwykli obywatele są bezbronni i szaleniec z nielegalną bronią ma wolną rękę jeśli chodzi o zabijanie przechodniów. W społeczeństwie wolnościowym każdy obywatel miałby broń i nawet psychopata zastanowiłby się dwa razy, zanim zacznie strzelać do ludzi, z których każdy jest w stanie go posłać na ziemię.
po drugie: wolny rynek stworzyłby sam mechanizmy, które minimalizowałyby straty wywołane użyciem broni przez szaleńców - sklepy z bronią nie sprzedawałyby jej ludziom chorym psychicznie, chyba że chciałyby się narazić na społeczny bojkot. Wszystko jest tu kwestią reputacji. Sklepy z bronią jak i jej producenci musieliby dbać o swoją opinię w społeczeństwie, a więc finansować testy psychologiczne dla kupujących broń, jak i rekompensować straty wywołane złym jej użyciem - ale nie pod przymusem państwa, tylko z pobudek czysto ekonomicznych. Strata reputacji i zaufania klientów jest znacznie bardziej motywująca do działania.

