08-26-2005, 03:01 PM
eh ;)
rozumiem. i podziwiam - związki na odległość to, przynajmniej dla mnie, ciężka sprawa, wymagająca wiele siły i zaparcia.
Goldie: terapia u mnie? XD boże, widzisz a nie grzmisz, toż to koniec świata dla resztek zdrowia psychicznego ;]
rozumiem. i podziwiam - związki na odległość to, przynajmniej dla mnie, ciężka sprawa, wymagająca wiele siły i zaparcia.
Goldie: terapia u mnie? XD boże, widzisz a nie grzmisz, toż to koniec świata dla resztek zdrowia psychicznego ;]
