08-26-2005, 10:36 AM
Hmmm... faktycznie dosyć nieprecyzyjnie sformułowałem swojego poprzedniego posta - ostatnio mam jakiś problem z tworzeniem logicznych zdań i jeśli dłużej się nie zastanowię, to wychodzi bełkot lub coś totalnie sprzecznego z zamierzeniem (heh, ciekawe co jest przyczyną).
Nie chodziło mi o to, że "Silmarlillion" jest dodatkiem do innych powieści Tolkiena. Informacje, o których pisałaś są mi dobrze znane (siedzę w tym głębiej od paru lat). Miałem jedynie na myśli dodanie realizmu stworzonemu światu poprzez szczegółowy, dokładny, precyzyjny opis nawet najdrobniejszych rzeczy, pozornie mało ważnych bohaterów, czy zwykłych roślin. Taki zabieg oczywiście stosował przy każdej książce (za to głównie go cenię, trudno jest się do czegoś przyczepić), ale "Silmarillion" pod tym względem jest dopracowany do perfekcji.
Ja w ogóle często wracam do "Encyklopedii Śródziemia" spisanej przez Roberta Fostera... Tak wyrywkowo sobie co nie co odświeżam.
Nie chodziło mi o to, że "Silmarlillion" jest dodatkiem do innych powieści Tolkiena. Informacje, o których pisałaś są mi dobrze znane (siedzę w tym głębiej od paru lat). Miałem jedynie na myśli dodanie realizmu stworzonemu światu poprzez szczegółowy, dokładny, precyzyjny opis nawet najdrobniejszych rzeczy, pozornie mało ważnych bohaterów, czy zwykłych roślin. Taki zabieg oczywiście stosował przy każdej książce (za to głównie go cenię, trudno jest się do czegoś przyczepić), ale "Silmarillion" pod tym względem jest dopracowany do perfekcji.
Ja w ogóle często wracam do "Encyklopedii Śródziemia" spisanej przez Roberta Fostera... Tak wyrywkowo sobie co nie co odświeżam.

