08-24-2005, 11:56 AM
A ja się do Wilsona zraziłem po "Deadwing" (wg mnie był tam jeden dobry utwór: Arriving somewhere, but not here..) Zobaczę jeszcze "The Sky Moves Sideways", ale nie sądzę, żeby mi się płyta spodobała, po prostu nie przepadam za tego typu barwą głosu, jaką Anglik prezentuje (czyt. zbyt smęci
), a jeśli połączyć to z metalowymi riffami (czyżby za dużo współpracy z Opeth ? Akerfeld moim zdaniem powinien radzić sobie bez Wilsona) to powstało wg mnie, coś niezbyt ciekawego, wręcz nudnego. Ale ja po prostu nie lubię progresywnego metalu, pewno Wam się płytka będzie podobać : )
Pozostaje pocieszyć się, że nieszczególnie stracę na zakupie jeszcze jakiejś płytki PT - łatwo po prostu opchnąć gdzieś ich płytki po całkiem niezłych cenach, bo jest to obecnie bardzo modny i lansowany zespół (może dlatego, że zaczął grać mocniej [co się nie podoba sporej części fanów], albo i dlatego, że pan Stefek bardzo lubi odwiedzać Polskę), albo i dlatego, że ludzie chcą za wszelką cenę znaleźć nowych następców Gilmoura, Watersa i reszty i widzą w nich właśnie Porcupine Tree. Proponowałbym poszukać gdzie indziej
), a jeśli połączyć to z metalowymi riffami (czyżby za dużo współpracy z Opeth ? Akerfeld moim zdaniem powinien radzić sobie bez Wilsona) to powstało wg mnie, coś niezbyt ciekawego, wręcz nudnego. Ale ja po prostu nie lubię progresywnego metalu, pewno Wam się płytka będzie podobać : ) Pozostaje pocieszyć się, że nieszczególnie stracę na zakupie jeszcze jakiejś płytki PT - łatwo po prostu opchnąć gdzieś ich płytki po całkiem niezłych cenach, bo jest to obecnie bardzo modny i lansowany zespół (może dlatego, że zaczął grać mocniej [co się nie podoba sporej części fanów], albo i dlatego, że pan Stefek bardzo lubi odwiedzać Polskę), albo i dlatego, że ludzie chcą za wszelką cenę znaleźć nowych następców Gilmoura, Watersa i reszty i widzą w nich właśnie Porcupine Tree. Proponowałbym poszukać gdzie indziej

