08-23-2005, 10:24 PM
No ja już się trzymam w zwiążku jak najbardziej szcześliwym przez 17 miesięcy.
No trza było zrezygnować z koncertów [ no chyba sobie niewybacze Ironów ] ale za to i tak czuje, że zyskuje.
No trza było zrezygnować z koncertów [ no chyba sobie niewybacze Ironów ] ale za to i tak czuje, że zyskuje.


