08-23-2005, 05:00 PM
Ja moze powiem tak : w Polsce stosunek cen oryginalnych płyt do przecietnych zarobków jest kilka/kilkunastokrotnie gorszy od krajow zachodnich.
Jesli chodzi o moje podejście do sprawy to:
jeśli jakas nowa (ewentualnie stara ale nie znana mi) kapela zainteresuje mnie (uslysze w radiu, zobacze w TV, poczytam recenzję, artykuł, ktoś mi zachwali) to najpierw zassam i zobacze co to - nie stać mnie na kupowanie 50 płyt w miesiącu po to by np. zawieść się i odłożyć na półke - a w natłoku dostępnej muzyki łatwo o wpadkę. Jesli coś mi bardzo dobrze siądzie - wtedy kupuję płytę. Podobnie jest z klasykami np. King Crimson, Pink floyd.
Nie ukrywam iż bardzo, ale to bardzo podoba mi się idea kolekcjonowania analogów - z tym że traktuje to, że tak rzeknę, snobistycznie, gdyż nie mam konkretnego gramofonu do ich odtwarzania. Jednak same wkładki (np. Led Zeppelin - Phisical Grafitti) to sprawa bez porównania z CD-kowymi odpowiednikami.
Amen...
Jesli chodzi o moje podejście do sprawy to:
jeśli jakas nowa (ewentualnie stara ale nie znana mi) kapela zainteresuje mnie (uslysze w radiu, zobacze w TV, poczytam recenzję, artykuł, ktoś mi zachwali) to najpierw zassam i zobacze co to - nie stać mnie na kupowanie 50 płyt w miesiącu po to by np. zawieść się i odłożyć na półke - a w natłoku dostępnej muzyki łatwo o wpadkę. Jesli coś mi bardzo dobrze siądzie - wtedy kupuję płytę. Podobnie jest z klasykami np. King Crimson, Pink floyd.
Nie ukrywam iż bardzo, ale to bardzo podoba mi się idea kolekcjonowania analogów - z tym że traktuje to, że tak rzeknę, snobistycznie, gdyż nie mam konkretnego gramofonu do ich odtwarzania. Jednak same wkładki (np. Led Zeppelin - Phisical Grafitti) to sprawa bez porównania z CD-kowymi odpowiednikami.
Amen...

