08-20-2005, 01:25 PM
Zelazny napisał(a):niekoniecznie pozerstwem... no moze ciut za mocnego slowa uzylem ale pokazywaniem sie pod publiczke troche takie... heatfield stoi w rozkroku 2 m nachylony do mikrofonu ze mu twarzy nie widac a lars wymiatajacy jezykiem w mordzie lepiej niz na bebnach... rzucajacy sie w oczy chwyt marketingowy... perfidnie nienaturalne...Taki miał styl po prostu. Równie dobrze możnaby zarzucać, że Halford pod publiczkę występował w ćwiekach.

