08-20-2005, 08:44 AM
Jak dla mnie Najtfisz to nuda straszna (chociaż bardzo lubię utwór Wishmaster już od paru lat), ale np. mój kolega w październiku zobaczył klip do Wish I had an Angel i momentalnie w pare dni zaczął chodzić na czarno ubrany i z bluzą... Najtfisza, a za pare tygodni z bluza IM, a jeszcze pozniej z T-shirtem Ramstajnu. Wogóle zaczął się uczyć na perkusji grać a potem jeszcze zapuścił hery i... nadal chodzi w bluzie Najtfisza. Ostatnio nawet założył z kolegą dwuosobowy zespol black metalowy. Sam nie wiem czy jest az taki "true", czy az taki "pozerem"...

