08-19-2005, 04:48 PM
....do swojej listy dopiszę jeszcze Absolwent,Ghost Ship,Malena,Złe Wychowanie ,Hair , Snatch...
Ale uwielbiam film 'Nosferatu'...hmmm
kto ogladal kiedys ten zabytkowy film?
jakie sa wasze wrazenia?;pierwszy raz ogladalam ten film ok roku '96 i pamietam ze byl to jeden z niewielu filmow , ktory ział jakas tajemnicza groza. caly obraz byl na wpol realny, hipnotyczny, oniryczny. ;dzis gdy to ogladam caly nastroj grozy gdzies wyparowal, raczej film razi archaicznoscią, dlatego trzeba do niego podchodzic z pewna wiedza na temat tego co to byl ekspresjonizm niemiecki. ;nalezy miec tez na uwadze fakt ze film jest NIEMY, a muzyka jaka mu towarzyszy czesto jest mocno nieadekwatna zeby nie rzec: drazniaca. ;zastanawiam sie jak wygladałby ten film z napisaną specjalnie do niego muzyką, ktora w wiekszym stopniu wzmagalaby groze i podsycala ten nastrój. ;chodzi jednak o to żeby nie wymagac od tego obrazu bóg wie czego. jest on STARY, reliktowy i nie nalezy sie po nim spodziewac fajerwerkow.
zwlaszcza gdy ktos ogladal remake Herzoga moze miec wrazenie ze to powtorka z rozrywki- praktyznie identyczna fabula, przy czym Herzogowy film jest strawniejszy, bo zrobiony w duchu nowoczesnego jednak kina. Ja jednak myslę, że warto się przemóc i z Nosferatu starym zapoznac.
*po 1 jest to ciekawostka dla czlowieka przyzwyczajonego do fajerwerkow- to nieomalze lekja historii kina. to takze mozliwosc podziwiania ciekawych zdjec sprzed prawie 100 lat. jezeli ktos sie miluje w czarnobialych obrazach, w kontrastach i grze swiatlocienia to jest to film dla niego.
*po 2. to jest podwalina wszelkich filmow wampirycznych - zdaje sie ze jedyny wczesniejszy film o wampirach: London after midnight(sprawdze czy faktyznie jest starszy od nosfera)przepadl gdzies w zapomnieniu. Nosferatu trzyma sie natomiast dzielnie i zawsze tworcy filmowi sie do niego odwoluja.
no herzog wiadomo- podszedl na kolanach i z obsesja robiac remake, ale np. w Draculi Coppoli- zwroccie uwage na "ozywajace cienie" i w ogole na wykorzystanie motywu spektaklu cieni. w Wywiadzie odwolanie wprost- Louis oglada najslynniejsza chyba scene z Nosferatu- pianie kura. potem Cien wampira -czyli taka fantazja na temat tego JAK robiono Nosferatu i kim wlasciwie byl Max Schreck.
jakby sie uprzec znajdziemy nawiazaia takze w Bladzie 2 - wampirzy krol jakos dziwnie nosferatu przypomina.
ze nie wspomne o grach i maskaradzie.
Ale uwielbiam film 'Nosferatu'...hmmm
kto ogladal kiedys ten zabytkowy film?
jakie sa wasze wrazenia?;pierwszy raz ogladalam ten film ok roku '96 i pamietam ze byl to jeden z niewielu filmow , ktory ział jakas tajemnicza groza. caly obraz byl na wpol realny, hipnotyczny, oniryczny. ;dzis gdy to ogladam caly nastroj grozy gdzies wyparowal, raczej film razi archaicznoscią, dlatego trzeba do niego podchodzic z pewna wiedza na temat tego co to byl ekspresjonizm niemiecki. ;nalezy miec tez na uwadze fakt ze film jest NIEMY, a muzyka jaka mu towarzyszy czesto jest mocno nieadekwatna zeby nie rzec: drazniaca. ;zastanawiam sie jak wygladałby ten film z napisaną specjalnie do niego muzyką, ktora w wiekszym stopniu wzmagalaby groze i podsycala ten nastrój. ;chodzi jednak o to żeby nie wymagac od tego obrazu bóg wie czego. jest on STARY, reliktowy i nie nalezy sie po nim spodziewac fajerwerkow.
zwlaszcza gdy ktos ogladal remake Herzoga moze miec wrazenie ze to powtorka z rozrywki- praktyznie identyczna fabula, przy czym Herzogowy film jest strawniejszy, bo zrobiony w duchu nowoczesnego jednak kina. Ja jednak myslę, że warto się przemóc i z Nosferatu starym zapoznac.
*po 1 jest to ciekawostka dla czlowieka przyzwyczajonego do fajerwerkow- to nieomalze lekja historii kina. to takze mozliwosc podziwiania ciekawych zdjec sprzed prawie 100 lat. jezeli ktos sie miluje w czarnobialych obrazach, w kontrastach i grze swiatlocienia to jest to film dla niego.
*po 2. to jest podwalina wszelkich filmow wampirycznych - zdaje sie ze jedyny wczesniejszy film o wampirach: London after midnight(sprawdze czy faktyznie jest starszy od nosfera)przepadl gdzies w zapomnieniu. Nosferatu trzyma sie natomiast dzielnie i zawsze tworcy filmowi sie do niego odwoluja.
no herzog wiadomo- podszedl na kolanach i z obsesja robiac remake, ale np. w Draculi Coppoli- zwroccie uwage na "ozywajace cienie" i w ogole na wykorzystanie motywu spektaklu cieni. w Wywiadzie odwolanie wprost- Louis oglada najslynniejsza chyba scene z Nosferatu- pianie kura. potem Cien wampira -czyli taka fantazja na temat tego JAK robiono Nosferatu i kim wlasciwie byl Max Schreck.
jakby sie uprzec znajdziemy nawiazaia takze w Bladzie 2 - wampirzy krol jakos dziwnie nosferatu przypomina.
ze nie wspomne o grach i maskaradzie.
...carpe noctem...
"Psychopatia oznacza dosłownie 'cierpienie duszy'. W dosłownym
sensie tego słowa każdy człowiek jest psychopatą, bo nie ma
człowieka, który by w swym życiu nie cierpiał."
Antoni Kępiński
"Psychopatia oznacza dosłownie 'cierpienie duszy'. W dosłownym
sensie tego słowa każdy człowiek jest psychopatą, bo nie ma
człowieka, który by w swym życiu nie cierpiał."
Antoni Kępiński


