08-19-2005, 03:07 PM
"masz rację, że w metalu cięzar i brud jest bardzo ważny"
fakt...
"ale ja myślę bardziej o tym, że kompozycyjnie przewyższa on to co często leci w naszych radiach - od tej całej popowej sieczki "
kolejny fakt.
"Wiem, że to zabrzmi śmiesznie ale technika objawia się często choćby w solówkach..."
i jeszcze jeden...
"a tak swoją drogą opanować perkekcyjnie gitarę/perkę etc. nie jest tak łatwo..."
opanowac perfekcyjnie jest trudno ale nie jest to konieczne w metalu.
"metal i rock wybija się przyzwoitą techniką"
ta szczegolnie punk czy black metal
"tego nie zaznasz w tym całym komercyjnym pitoleniu z pod znaku hh czy techniawy..."
owszem
"jeśli znika cieżar to metal przestaje być metalem - to oczywiste..."
oczywiste, dlatego takie grupy jak np. opeth trudno nazwac metalem.
Im metal jest cięzszy i extremalny(pod kazdym wzgledem) tym lepiej (w granicach jakiegos tam dobrego smaku... jak to mawia Bobby Blitz)
"Heh... no tak... Iommi grał akordami a solówek to wcale nie było bo plątały Mu się palce na gryfie..."
czy ja napisalem, że nie bylo solowek ? napisałem, że to nie ze wzgledu na technike Black Sabbath osiagnelo status legendy, a ze wzgledu na ciezar.
"Śmieszą mnie tylko teksty typu: mój zespół jest barzdiej "true" bo ma więcej ćwieków... etc."
tak samo smieszy mnie to, że dzisiejszego "metala" trudno odroznic od szarego przechodnia na ulicy, to samo tyczy sie muzykow na scenie. Otoczka jest nieodlaczna czescia tej muzyki...
"No chyba, że bym trafił na ciebie..."
albo na inna grupke fanów ciezkich brzmien, która przed koncertem poscila by cie bez biletu i wszystkich naszywek/koszulek, które ze sobą miałes...
fakt...
"ale ja myślę bardziej o tym, że kompozycyjnie przewyższa on to co często leci w naszych radiach - od tej całej popowej sieczki "
kolejny fakt.
"Wiem, że to zabrzmi śmiesznie ale technika objawia się często choćby w solówkach..."
i jeszcze jeden...
"a tak swoją drogą opanować perkekcyjnie gitarę/perkę etc. nie jest tak łatwo..."
opanowac perfekcyjnie jest trudno ale nie jest to konieczne w metalu.
"metal i rock wybija się przyzwoitą techniką"
ta szczegolnie punk czy black metal
"tego nie zaznasz w tym całym komercyjnym pitoleniu z pod znaku hh czy techniawy..."
owszem
"jeśli znika cieżar to metal przestaje być metalem - to oczywiste..."
oczywiste, dlatego takie grupy jak np. opeth trudno nazwac metalem.
Im metal jest cięzszy i extremalny(pod kazdym wzgledem) tym lepiej (w granicach jakiegos tam dobrego smaku... jak to mawia Bobby Blitz)
"Heh... no tak... Iommi grał akordami a solówek to wcale nie było bo plątały Mu się palce na gryfie..."
czy ja napisalem, że nie bylo solowek ? napisałem, że to nie ze wzgledu na technike Black Sabbath osiagnelo status legendy, a ze wzgledu na ciezar.
"Śmieszą mnie tylko teksty typu: mój zespół jest barzdiej "true" bo ma więcej ćwieków... etc."
tak samo smieszy mnie to, że dzisiejszego "metala" trudno odroznic od szarego przechodnia na ulicy, to samo tyczy sie muzykow na scenie. Otoczka jest nieodlaczna czescia tej muzyki...
"No chyba, że bym trafił na ciebie..."
albo na inna grupke fanów ciezkich brzmien, która przed koncertem poscila by cie bez biletu i wszystkich naszywek/koszulek, które ze sobą miałes...
Don't serve the army - BASTARDS !
They'll lose the war - WE DON'T CARE !
Don't love your country - IT KILLS YOU !
Try to survive - DESERT !
They'll lose the war - WE DON'T CARE !
Don't love your country - IT KILLS YOU !
Try to survive - DESERT !

